Rośliny

Dzika zieleń

Coraz więcej miast szuka sposobów na przywracanie przyrody do przestrzeni, które przez lata były starannie projektowane i intensywnie pielęgnowane.
Nowe badanie dotyczące Polski pokazuje, że mieszkańcy i samorządowcy są generalnie przychylni miejskiej renaturyzacji, jednak poparcie zależy od miejsca i skali zmian.

Polacy widzą potencjał

Miejska renaturyzacja, określana także jako urban rewilding, zakłada większe wykorzystanie naturalnych procesów w miastach. Zamiast całkowicie kontrolowanych trawników i ozdobnych nasadzeń pojawiają się przestrzenie, w których roślinność może rozwijać się bardziej spontanicznie, a ekosystemy otrzymują więcej swobody.
Takie rozwiązania mogą wspierać bioróżnorodność, odporność miast na zmiany klimatu oraz jakość życia mieszkańców.
Mogą również pomagać w ograniczaniu skutków miejskiej wyspy ciepła i poprawiać gospodarowanie wodą opadową.
Badacze z Uniwersytetu Gdańskiego przeanalizowali podejście do renaturyzacji zarówno osób odpowiedzialnych za środowisko w samorządach, jak i mieszkańców Sopotu. W badaniu wzięło udział 32 urzędników z różnych polskich gmin oraz 1000 mieszkańców nadmorskiego miasta.

Samorządy są ostrożne

Wśród urzędników wyraźnie dominowało przekonanie, że renaturyzacja może przynieść istotne korzyści ekologiczne i społeczne. Większość badanych uważała, że takie działania mogą poprawiać różnorodność biologiczną, jakość powietrza oraz funkcjonowanie ekosystemów.
Duże poparcie dotyczyło również potencjalnego wpływu renaturyzacji na odporność miast na zmiany klimatu. Badani wskazywali między innymi na możliwość ograniczania efektu miejskiej wyspy ciepła i lepszego zarządzania wodami opadowymi.
Jednocześnie znacznie mniej jednoznaczne były odpowiedzi dotyczące praktycznego wdrażania takich rozwiązań. Nieco ponad połowa urzędników uważała, że miejską renaturyzację można realnie włączyć do obecnych procesów planowania. Ponad jedna czwarta pozostawała neutralna, a niemal jedna piąta nie zgadzała się z takim stwierdzeniem.
Problemem okazują się przede wszystkim ograniczenia instytucjonalne, finansowe i planistyczne. Renaturyzacja nie zawsze jest jeszcze uwzględniana w lokalnych strategiach dotyczących bioróżnorodności czy rozwoju, choć większość respondentów dostrzegała możliwość wykorzystania jej w przyszłych programach adaptacji do zmian klimatu i rozwoju zielonej infrastruktury.

Sopot jako przykład

Szczególną uwagę badacze poświęcili Sopotowi. Miasto położone między Morzem Bałtyckim a terenami leśnymi ma silną tradycję działań związanych z ochroną środowiska i udziałem mieszkańców w inicjatywach ekologicznych.
Ponad 60 proc. powierzchni Sopotu stanowią tereny zielone. Miasto rozwija między innymi działania związane z bioróżnorodnością, rodzimą roślinnością i gospodarowaniem wodą.
W 2024 roku Sopot zajął pierwsze miejsce w krajowym Healthy Cities Index wśród miast liczących mniej niż 300 tys. mieszkańców.
To właśnie w Sopocie przeprowadzono badanie preferencji mieszkańców. Tysiąc osób oceniało wizualne scenariusze przedstawiające różne poziomy renaturyzacji przestrzeni miejskiej. Próba odpowiadała około 2,85 proc. populacji miasta.

Najlepszy jest złoty środek

Mieszkańcom przedstawiono trzy warianty zagospodarowania przestrzeni: minimalną renaturyzację, wariant umiarkowany oraz intensywną renaturyzację.
Wyniki były dość jednoznaczne. Największym poparciem cieszył się wariant umiarkowany, łączący większą obecność przyrody z zachowaniem funkcjonalności i uporządkowanego charakteru przestrzeni.
Podejście mieszkańców zmieniało się jednak w zależności od charakteru miejsca. Intensywne formy renaturyzacji były łatwiej akceptowane na terenach bardziej peryferyjnych lub półnaturalnych. Większą ostrożność obserwowano natomiast w przypadku reprezentacyjnych i symbolicznych przestrzeni miejskich.
Oznacza to, że mieszkańcy niekoniecznie oczekują całkowitego powrotu natury kosztem funkcjonalności miasta. Bardziej atrakcyjny okazuje się model, w którym przyroda otrzymuje więcej miejsca, ale przestrzeń nadal pozostaje użyteczna i estetycznie uporządkowana.

Miasto nie musi wybierać

Autorzy badania podkreślają, że miejskiej renaturyzacji nie należy traktować jako całkowitego odejścia od zarządzania przestrzenią. Chodzi raczej o strategiczne wprowadzenie naturalnych procesów do tkanki miejskiej.
W praktyce może to oznaczać różne rozwiązania w różnych częściach miasta. Bardziej naturalne, mniej intensywnie zarządzane tereny mogą dobrze sprawdzać się na obrzeżach, podczas gdy centralne place czy miejsca o szczególnym znaczeniu społecznym mogą wymagać większej kontroli.
Takie podejście pozwala połączyć cele ekologiczne z oczekiwaniami mieszkańców. Badacze wskazują, że kluczowe znaczenie mogą mieć przy tym konsultacje społeczne, elastyczne zarządzanie oraz wykorzystanie wizualizacji pomagających mieszkańcom zrozumieć, jak konkretne zmiany wpłyną na ich otoczenie.

Potrzebne są zmiany w planowaniu

Badanie pokazuje jednak również wyraźną lukę między przekonaniem o korzyściach płynących z renaturyzacji a gotowością instytucji do jej wdrażania.
Fragmentacja zarządzania, ograniczone zasoby oraz utrwalone sposoby planowania przestrzeni mogą utrudniać wprowadzanie bardziej naturalnych form zieleni. Dlatego sama zmiana wyglądu parków czy skwerów może nie wystarczyć.
Zdaniem autorów potrzebne są także zmiany w zarządzaniu, rozwój kompetencji oraz lepsza komunikacja z mieszkańcami. Dopiero połączenie tych elementów może pomóc przełożyć ogólne poparcie dla przyrody na konkretne działania w polskich miastach.

Przyroda wraca do miast

Wnioski z badania sugerują, że miejska renaturyzacja ma w Polsce zarówno ekologiczne, jak i społeczne podstawy. Zarówno urzędnicy, jak i mieszkańcy dostrzegają jej potencjalne korzyści, choć oczekują rozsądnego dopasowania zmian do charakteru poszczególnych miejsc.
Szczególnie istotne okazuje się znalezienie równowagi między większą swobodą przyrody a potrzebami ludzi. Największe szanse na akceptację może mieć więc nie całkowite „oddanie miasta naturze”, lecz przemyślane połączenie zieleni, funkcjonalności i lokalnej tożsamości.

Twoje ulubione

Wybierz listę do wyświetlenia